
Chodź, opowiem Ci historię Część I – Dawna Szklarska Poręba (Schreiberhau)
W pierwszej części cyklu „Chodź, opowiem Ci historię” zabieram Was do dawnej Szklarskiej Poręby, która nazywała się Schreiberhau.
1. Taki mamy klimat
Jak Wilhelm Winkler wpłynął na Schreiberhau
Na przełomie XIX i XX wieku, gdy medycyna nie dysponowała jeszcze dzisiejszym arsenałem leków, wierzono, że najlepszą terapią jest klimat.
Czyste powietrze, lasy, słońce, wartkie strumienie, odpoczynek w otoczeniu natury i bogatej przyrody, dobre zaplecze, wygodne pensjonaty ze swojską, a czasem wyszukaną kuchnią – wszystko to miało uzdrawiać ciało i ducha.
Dziś modne, holistyczne podejście do zdrowia było już znane ponad 100 lat temu.
Dzięki niezwykłej pracy jednego człowieka Schreiberhau, dzisiejsza Szklarska Poręba, stała się rozpoznawalnym uzdrowiskiem klimatycznym, gdzie lekarstwem był po prostu… pobyt – od kilku tygodni nawet do kilku miesięcy.
Tym człowiekiem był Wilhelm Winkler (1842–1927) – nauczyciel z powołania, społecznik, kronikarz i pasjonat, autor wielu prac naukowych.
Prowadził szkołę na Marysinie, założył towarzystwo biblioteczne, dokumentował dawne zwyczaje i folklor, opisywał florę i faunę Karkonoszy, a także stworzył pierwszą monografię Szklarskiej Poręby, zbierając rozproszone źródła historyczne.
Uczył również dorosłych robotników huty szkła w czasach, gdy niemal połowa z nich nie potrafiła czytać ani pisać. Edukacja była dla niego misją.
Przez 27 lat, każdego dnia, w godzinach 7:00, 14:00 i 21:00, Winkler wykonywał pomiary meteorologiczne.
Urządzenia znajdowały się w ogrodzie szkolnym, a wyniki publikowano na szkiełkach umieszczonych na granitowym cokole – tzw. kamieniu piramidalnym, stojącym przy dzisiejszym skrzyżowaniu ulic Turystycznej i 1 Maja (dawniej Winklerstrasse, której nadano nazwę na cześć tego charyzmatycznego człowieka).
Oczywiście nie był on pierwszym, który podjął się zbadania klimatu. Już na początku drugiej połowy XIX w. badania w okolicach ul. Kołłątaja prowadził Wilhelm Dove, legnicki meteorolog.
Zasłynął na tyle z prowadzonych badań, opracowanych wyników oraz wielu prac naukowych, że jeden z kraterów na Księżycu nazwano jego nazwiskiem.
Badania meteorologiczne potwierdzały wyjątkowość klimatu Szklarskiej Poręby oraz jego lecznicze oddziaływanie na organizm.
Ostatecznie badania prowadzone przez ponad 50 lat sprawiły, że w 1936 roku Szklarska Poręba otrzymała status Uzdrowiska Klimatycznego.
Dane klimatyczne (do 1902 r.)
Wyniki pomiarów prowadzonych przez Winklera do 1902 roku są – można powiedzieć – zbliżone do dzisiejszych, co może zaskakiwać.
Spójrzcie – oto owoc wielu lat żmudnej pracy:
Średnia roczna temperatura: 5,5°C
Rekord: +31,8°C (lipiec 1881)
Rekord: –29°C (luty 1901)
aż 158 dni w roku poniżej zera
Dla porównania Suwałki – „biegun zimna” – mają dziś średnią 7,6°C, a Szklarska Poręba obecnie 5,9°C.
☀️ Dni powyżej 25°C: tylko 15 dni w roku
Ciśnienie atmosferyczne:
– średnio: 704,7 mm Hg
– najniższe: 676,8 (listopad 1893)
– najwyższe: 727,8 (styczeń 1882)
Wilgotność mierzono… końskim włosem.
Gdy był wilgotny, wydłużał się, odchylając wskazówkę miernika w jedną stronę, gdy suchy – skracał się, a wskazówka wychylała się w stronę drugą. Prosta, genialna technologia XIX wieku.
Na skrzyżowaniu dzisiejszych ulic Turystycznej i 1 Maja, przy szkole Winklera (dziś sklep z minerałami), stał granitowy cokół, gdzie codziennie publikowano wyniki pomiarów.
Co się zmieniło przez 150 lat?
średnia temperatura wzrosła o ok. 0,5°C
❄️ mniej śniegu
inne wartości ciśnienia
klimat… wciąż ma właściwości lecznicze
Dawniej region nawiedzały:
wichury
zamiecie, śnieg nawet do 4 metrów
ulewy nawet 117 l/m²
powodzie
lawiny
przymrozki nawet w czerwcu – dokładnie tak jak dziś
Oczywiście skala tych zjawisk jest dziś mniej dotkliwa, jednak pewne cykle w przyrodzie są powtarzalne.
Gdyby nie badania Winklera, być może kierunek rozwoju miasta poszedłby w inną stronę. Dzięki niemu zaczęły powstawać uzdrowiska, szpitale i pensjonaty, a rekonwalescenci przyjeżdżali masowo z różnych stron. Najliczniej – poza Niemcami – dawną Schreiberhau odwiedzali Polacy.
Na początku XX wieku wypoczynek w mieście odbywał się głównie w okresie wiosenno-letnim. Pobyty były kilkutygodniowe, najczęściej 6-tygodniowe.
Chcąc wydłużyć okres przyjmowania gości, starano się o atrakcje w czasie zimowym – a tych nie brakowało. O tym opowiemy w innym tekście.
Co nas wyróżnia?
Szklarska Poręba ma:
✔️ mikroklimat alpejski
70% Szklarskiej Poręby to lasy, które wpływają na jakość powietrza.
✔️ naturalną hipoksję w wyższych partiach – bardzo pożądaną u sportowców.
✔️ wody radonowe, które nigdy nie były wykorzystywane w pijalniach, jak ma to miejsce w Świeradowie.
Natomiast woda pitna w Szklarskiej Porębie naturalnie zawiera ten pierwiastek, który w odpowiednich dawkach jest leczniczy.
✔️ Po wojnie w okolicach Muzeum Braci Hauptmann wydobywano borowinę, wywożoną do uzdrowisk w Cieplicach i Świeradowie – ona również nie była wykorzystywana na miejscu.
✔️ Pod Wysokim Kamieniem występują źródła wody termalnej ok. 70°C, dotychczas niewykorzystane.
Jak widać, potencjał miasta jest dużo większy, niż dziś wykorzystujemy.
Może w niedalekiej przyszłości wrócimy do efektów badań starego Winklera.
Mimo upływu lat Szklarska Poręba nadal jest idealnym miejscem na:
trening
rehabilitację
rekonwalescencję
turystykę
odpoczynek dla ducha i ciała
#SzklarskaPoręba #Historia #Klimat #WilhelmWinkler #Karkonosze #Ciekawostki #NaszeMiasto
Jeżeli macie pomysły na inne opowieści, napiszcie, komentujcie, udostępniajcie.
Autor tekstu: Sylwia Cybulska
















